Niskopodłogowa rewolucja w Krakowie

Posted by hostelewkrakowie | Uncategorized | Sunday 31 January 2010 12:20 am

Kraków może się chwalić najnowocześniejszym taborem niskopodłogowym w kraju.

Dużo gorzej jest z tramwajami. – W tej chwili niemal co czwarty pociąg ma niską podłogę – wylicza rzecznik i dodaje, że niebawem ta statystyka znacznie się poprawi. – Jeszcze w tym roku rozstrzygniemy przetarg na dostawę 24 nowoczesnych niskopodłogowców. Będą one miały co najmniej 31 metrów długości, czyli będą dłuższe o jeden człon od bombardierów, które teraz poruszają się po naszych torowiskach – wylicza. Nowe tramwaje powinny dotrzeć do Krakowa w połowie 2012 roku. MPK zapłaci za nie ok. 210 mln zł, czyli mniej więcej 9 mln zł za jeden pojazd.

Za kilka tygodni ma być jeszcze lepiej. MPK montuje człony niskopodłogowe w tramwajach zakupionych w Wiedniu.Na 514 autobusów MPK, które codziennie wyjeżdżają na krakowskie drogi, tylko do 28 trzeba wspinać się po schodach. – Reszta ma niskie podłogi, to najwyższy odsetek w kraju – chwali tabor Marek Gancarczyk, rzecznik MPK.

Koniec budowlanej samowoli u podnóża Wawelu

Posted by hostelewkrakowie | Uncategorized | Tuesday 19 January 2010 5:33 pm

Najemca odpowiedzialny za samowolę budowlaną pod Wawelem w końcu rozebrał drewniany pawilon. Zmusili go do tego współwłaściciele terenu. – To nie koniec. Postaramy się o likwidację wszystkich szpecących to miejsce bud – zapowiadają.Narożnik ulic Straszewskiego i Podzamcze od lat szpecą drewniane budy i piwny ogród z grillem. Przed trzema miesiącami do bałaganu dołączyła kolejna architektoniczna prowizorka. To przytulona do ściany kamienicy olbrzymia altana. Okazało się, że powstała bez wiedzy konserwatora zabytków i decyzji władz miasta. O sprawie napisaliśmy na naszych łamach.

samowola_budowlana_wawel

Zaskoczenia nie kryli współwłaściciele działki, którzy o budowie dowiedzieli się przypadkiem. Inwestor nie poinformował ich o swoich planach. Poprzestał jedynie na zgodzie jednego z nich. Sprawę zgłosili do nadzoru budowlanego. Tam okazało się, że choć nie ma wątpliwości, że doszło do naruszenia prawa budowlanego, to nie można nakazać wstrzymania prac i zdemontowania konstrukcji. Zgodnie z ustawą należy najpierw stwierdzić, czy budowlę da się zalegalizować.To zmobilizowało współwłaścicieli działki do działania. Chodzili od urzędu do urzędu. Poszli do wydziału architektury, wojewódzkiego konserwatora, sanepidu, straży pożarnej. Poinformowali też policję i prokuraturę. I po dwóch miesiącach najemca odpowiedzialny za samowolę budowlaną rozebrał drewniany pawilon. – Nasz upór się opłacił – nie kryje zadowolenia Anna Małasińska, żona jednego ze współwłaścicieli działki.

Udało im się odnieść sukces tam, gdzie bezsilny był nawet Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator zabytków. – Pomnik historii, za który uznany jest ten teren, w praktyce nie stanowi żadnej ochrony prawnej, dlatego nie miałem podstaw, by nakazać rozbiórkę pawilonu. Znacznie większe możliwości dawał mi wpis układu urbanistycznego centrum Krakowa do rejestru zabytków. Ale w tym roku został on uchylony przez Sąd Administracyjny w Warszawie – tłumaczył się konserwator.Współwłaściciele działki, choć swego dopięli, podkreślają, że to jeszcze nie koniec. – Będziemy starali się o likwidację wszystkich szpecących to miejsce bud – zapowiada Małasińska.Przyznaje, że może nie być to takie łatwe. – Trzeba mieć końskie zdrowie i mnóstwo wolnego czasu, bo to droga przez mękę. W urzędach zauważyłam, że każdy podchodzi do sprawy według odrębnych przepisów i nic, ale to nic, się nie zazębia – zżyma się Małasińska. – W przypadku podejrzenia o łamanie przepisów budowlanych inwestycja powinna zostać natychmiast wstrzymana. I to osoba odpowiedzialna za nią powinna przedstawić wszelkie niezbędne pozwolenia.Tymczasem – jak zauważa Małasińska – w Krakowie, w środku miasta, pod Wawelem, i to zaledwie sto metrów od biura konserwatora zabytków, może powstać coś tak wstrętnego. Współwłaściciele terenu zaznaczają, że od 2002 roku najemca działki robi pod Wawelem, co chce. – Czas z tym skończyć – zapowiadają.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

Kraków zacznie znowu ściągać taksę turystyczną

Posted by hostelewkrakowie | Uncategorized | Monday 4 January 2010 3:08 pm

Taksa turystyczna ktora Kraków ściągał od połowy 2004 roku. Robi tak wiele obleganych przez turystów miejscowości na świecie. W Krakowie przyjezdni płacili 2 zł za noc, opłaty zbierali właściciele hoteli,hosteli i pensjonatów. Do budżetu miasta wpływały dzięki temu 2 mln zł rocznie. Pieniądze szły na rozwój turystyki, np. na foldery reklamowe, promocję czy oznakowanie miasta. Potem, właściwie przez przypadek, miasto straciło prawo do pobierania taksy.

Cracow3

Historia jest troche smieszna i jednoczesnie smutna dla Krakow otóz radni przyjmowali bowiem uchwałę poszerzającą listę inkasentów taksy (w mieście powstały nowe obiekty noclegowe). Ponieważ w tym samym czasie Ministerstwo Środowiska wprowadziło nowe, bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące opłaty turystycznej, Regionalna Izba Obrachunkowa unieważniła uchwałę radnych, a także zabroniła miastu dalszego pobierania taksy, tłumacząc, iż Kraków nie spełnia nowych norm. Miasto Kraków zaskarżyło unieważnienie do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Argumentowało, że wiele innych miast (hosteli,hoteli) wciąż pobiera taksę według starych zasad. Sądowe przepychanki (sprawa trafiła nawet do Naczelnego Sądu Administracyjnego) trwały bardzo długo. Taksę wsparli krakowscy radni, którzy ostatniej jesieni wysłali specjalną rezolucję do sądu, by jak najszybciej rozstrzygnął tę sprawę. Ostatecznie sprawa taksy wróciła do wojewódzkiego sądu administracyjnego, który pod koniec ubiegłego roku przyznał rację gminie Kraków w sporze z Regionalną Izbę Obrachunkową.